Stały Trybunał Arbitrażowy znów w tarapatach

Ronny Abraham zrezygnował z pozycji arbitra, w sporze granicznym między Słowenią a Chorwacją. Taką informację podała dziś Słoweńska Agencja Prasowa STA. Prezes Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości został poproszony o zajęcie miejsca Jerneja Sekolca, słoweńskiego sędziego który podał się do dymisji, po ujawnieniu jego rozmów telefonicznych z przedstawicielką Słoweńskiego MSZ, Simoną Drenik.

Spór o granicę morską między Chorwacją a Słowenią ciągnie się od czasu rozpadu Jugosławii. W 1993 roku oba kraje podpisały umowę o przebiegu granicy, nie rozstrzygając jednak spornej kwestii Zatoki Pirańskiej, która daje Słowenii dostęp do wód międzynarodowych, dlatego całkowita nad nią kontrola ma tak istotne znaczenie.



Konflikt eskalował wielokrotnie w ciągu ostatnich dwóch dekad, był także przyczyną chwilowego zablokowania procesu akcesyjnego Chorwacji do Unii Europejskiej. Przełom nadszedł w 2009 r., kiedy w sprawę zaangażował się ówczesny komisarz ds. rozszerzenia UE, Olli Rehn. Od tamtego czasu sporem zajmuje się Stały Trybunał Arbitrażowy (STA).

Zakończenia jego prac i wydania wyroku spodziewano się w ciągu najbliższych miesięcy, jednak po opublikowaniu przez media rozmów telefonicznych między Sekolcem a Drenik, rozwiązanie sporu stoi pod znakiem zapytania. Na nagraniach słychać jak dyskutują na temat przyjęcia taktyki, która przyniesie najkorzystniejszy rezultat dla Lublany, a nawet ewentualnemu lobbowaniu u innych arbitrów, na rzecz rozwiązań sprzyjających stanowisku Słowenii. Ujawnione rozmowy wskazują nie tylko na zachowanie naruszające normy etyki, ale także niezgodne z prawem, gdyż arbiter winien być niezawisły.



Strona chorwacka była oburzona. Parlament zażądał natychmiastowego zatrzymania postępowania arbitrażowego. Sabor przegłosował tę decyzję pod koniec lipca, a w konsekwencji ze swojej funkcji zrezygnował arbiter nominowany przez Chorwację, Budislav Vukas. Chorwacki Premier Zoran Milanović powiedział: „Proponuję znaleźć nowy model działania. Ten z pewnością został skompromitowany… Sąd polubowny może nadal funkcjonować, ale my nie będziemy mieć z nim nic wspólnego”.

Sędzia Abraham, Prezes Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, poinformował że zgodził się by powołano go na arbitra, gdyż miał nadzieję, że to "pomoże w odbudowaniu zaufania między stronami a Trybunałem Arbitrażowym i pozwoli na kontynuację procesu w normalnym trybie, za zgodą obu stron”. Wybór tego francuskiego sędziego miał również na celu uspokojenie strony chorwackiej, gwarantując że proces może być kontynuowany bez przeszkód i obawy o stronniczość. Nieugięta postawa Zagrzebia sprawiła, że Ronny Abraham uznał obecność swojej osoby w składzie sędziowskim za „niestosowną”.

Nie jest jasne co wydarzy się dalej, jednak STA przypomina, że art. 10 umowy o arbitraż mówi że strony zobowiązały się do „powstrzymania od wszelkich działań lub oświadczeń, które mogą zintensyfikować spór lub narazić pracę Trybunału”.

Słowenia ma teraz 15 dni na wyznaczenie nowego arbitra.


Źródła: www.vecernji.hr, www.pcacases.com
Trwa ładowanie komentarzy...