O autorze
Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, od lat związana z organizacjami pozarządowymi, działającymi na rzecz kontroli obywatelskiej oraz jawności w życiu publicznym. W wolnych chwilach tworzy artykuły na Wikipedii.
Na blogu w naTemat pisze o bieżących wydarzeniach i sytuacji politycznej w krajach byłej Jugosławii.

Zegar odmierza czas do egzekucji

Tomislav Salopek odczytuje wiadomość do rządu egipskiego.
Tomislav Salopek odczytuje wiadomość do rządu egipskiego. YouTube
Chorwacka prezydent Kolinda Grabar­-Kitarović rozmawiała dziś rano z prezydentem Egiptu na temat losu porwanego obywatela Chorwacji, Tomislava Salopka.



Dziś upływa termin jaki bojownicy Państwa Islamskiego wyznaczyli Egipskiemu rządowi na spełnienie ich żądań. W środę w sieci pojawił się film, na którym uprowadzony w lipcu Chorwat czyta przygotowaną po angielsku wiadomość. Salopek mówi, że „żołnierze z Wilayat Sinai" (Prowincja Synaj) odpowiadający za jego uprowadzenie, zabiją go jeśli rząd Egipski nie wypuści muzułmanek, odbywających kary więzienia. Dziś IS opublikowało cyfrowy zegar, doliczający czas do egzekucji. Wyznaczony termin upływa dziś o 17:35. Zegar został stworzony na aplikacji internetowej, reklamowanej jako bezpłatne i łatwe narzędzie do odliczania czasu do wydarzeń takich jak Boże Narodzenie czy urodziny.

Kancelaria Prezydenta zapewniła, że rząd chorwacki robi wszystko co w jego mocy, by uratować swojego obywatela. Dzisiejsza poranna rozmowa prezydent Grabar­-Kitarović z prezydentem Egiptu była pierwszą, jaka odbyła się w jej tymczasowym biurze w Splicie.

Ojciec porwanego Chorwata Zlatko Salopek, zaapelował do porywaczy by uwolnili jego syna. Jak powiedział w rozmowie z AFP, jedynym powodem dla którego Tomislav pracował w Egipcie była potrzeba zarobienia pieniędzy na utrzymanie swojej rodziny.

Od wczoraj w Egipcie znajduje się szefowa Chorwackiej Dyplomacji Vesna Pusić, wraz z żoną i siostrą Salopka.

Analitycy ds. bezpieczeństwa Igor Tabak i Mate Laušić powiedzieli, że nie oceniają optymistycznie potencjalnego losu porwanego. Po pierwsze dotychczasowa historia rozwiązywania tego typu sytuacji nie daje mu większych szans, po drugie Chorwacja ma niewiele miejsca na jakichkolwiek manewry dyplomatyczne i polityczne.

Źródła: www.vecernji.hr, www.vijesti.rtl.hr
Trwa ładowanie komentarzy...